Mój profil
mój avatar
archiwum
2010 czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2009 grudzień listopad sierpień czerwiec maj kwiecień marzec 2008 wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
linki
terazrock.pl screenagers.pl porcys.com www.pitchfork.com metacritic.com/music newalbumreleases.net nowamuzyka.pl marazz.com
ulubieni
Licznik odwiedzin
Zajrzało tutaj już 30501 osób
Powered by blog 4u |
Starter: Placebo
Z przyjemnością ogłaszam, że ruszyła nowa rubryka pt. Starter. Mam nadzieję, że spodoba się Wam ten subiektywny przewodnik po kilkunastu najlepszych i jednocześnie najważniejszych dokonaniach znanych wykonawców. Na pierwszy ogień rusza twórczość Placebo. Have fun :)
I Know (z albumu Placebo, 1996)
Gniew i punkowa zadziorność ujęta w balladowej formie. Najbardziej dobitny przykład, że już na pierwszej płycie Placebo nagrywało arcydzieła. Co prawda dołujące, ale tak to już niestety bywa z wielkimi utworami.
Pure Morning (Without You I'm Nothing, 1998)
Dziwaczna rytmika, osobliwa melodia i urozmaicające całość, intrygujące zabiegi aranżacyjne – pierwsza znacząca zmiana oblicza. Albo raczej: logiczna ewolucja.
Without You I'm Nothing (Without You I'm Nothing)
Hymn rozpaczy i zagubienia, który do dzisiaj jest najbardziej wielbionym przez krytyków dokonaniem grupy. David Bowie polubił go tak bardzo, że nawet zaśpiewał gościnnie na singlowej wersji.
Taste In Men (Black Market Music, 2000)
Neurotyczna jazda na całego. Fantastyczna zapowiedź stylistycznej wolty, która dokonała się na Sleeping With Ghosts.
Haemoglobin (Black Market Music)
Mistrzostwo świata w dziedzinie łączenia żywych i syntetycznych motywów. Placebowski mrok w rewelacyjnym wydaniu.
Leni (strona B singla Slave To The Wage, 2000)
Najlepszy b-side Molko i spółki. Muzycy musieli być na haju przy ustalaniu setlisty Black Market Music, bo pominięcie tego kawałka jest totalnym nieporozumieniem.
The Bitter End (Sleeping With Ghosts, 2003)
Największy rockowy wymiatacz w historii Placebo. Energia zawarta w tym kawałku wystarczyłaby do zasilenia przekaźnika, na którym zespół gra w teledysku.
Sleeping With Ghosts (Sleeping With Ghosts)
Najbardziej eteryczna kompozycja zespołu. Klimat tęsknoty w dojrzałej, elektronicznej aranżacji plus świetna linijka: Soulmates Never Die.
Special Needs (Sleeping With Ghosts)
Bogactwo dźwiękowe w połączeniu z mistrzowską melodią. Kunszt Placebo sięgnął tutaj zenitu.
Running Up That Hill (Sleeping With Ghosts - Special Edition, 2003)
Najwspanialszy kower opracowany przez Placebo, znacznie różniący się od oryginału Kate Bush. Tak z genialnych numerów robi się nie mniej genialne przeróbki.
Twenty Years (Once More With Feeling - Singles 1996-2004, 2004)
Niezwykle liryczne i stonowane, po prostu przepiękne zamknięcie najlepszego okresu twórczości Placebo. Szkoda, że zespół nie podążył dalej w podobnym kierunku.
Meds (Meds, 2006)
Cudowne nawiązanie do estetyki Without You I'm Nothing plus udany udział Alison Mosshart. Czy można zmieścić więcej emocji w niecałych trzech minutach?
Follow The Cops Back Home (Meds)
Ballada z krwi i kości. Dowód ogromnej wrażliwości i zdolności aranżacyjnych Placebo.
Devil In The Details (Battle For The Sun, 2009)
Jedyny moment Battle For The Sun, który może konkurować z dawnymi majstersztykami. Nadzieja, że zespół nie zapomniał całkowicie jak pisze się dobre piosenki. MICHCIK
| || Leah ||
|
Uwielbiam Placebo!
I boskiego Briana!
Pozdrawiam;)) |
|| brak www || data: 30/06/2010 23:42:24
staticline10519.toya.net.pl || IP: 85.89.162.12
|
| || julien ||
|
| moi ukochani < 3 |
|| brak www || data: 14/06/2010 18:53:13
87-205-165-11.adsl.inetia.pl || IP: 87.205.165.11
|
|