Mój profil
mój avatar
archiwum
2010 czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2009 grudzień listopad sierpień czerwiec maj kwiecień marzec 2008 wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
linki
terazrock.pl screenagers.pl porcys.com www.pitchfork.com metacritic.com/music newalbumreleases.net nowamuzyka.pl marazz.com
ulubieni
Licznik odwiedzin
Zajrzało tutaj już 30501 osób
Powered by blog 4u |
Alternatywny pop
 No! No! No! No! No! No! 2010 PJ; Polska szkoła dokumentu; Doskonały pomysł; Świat według bestsellera; Wyjątek od rozsądku; Jak czujesz się z tym?; Nie nadaję się do cyrku; Test Voight-Kampffa; Inaczej niż w raju; Zabrakło prostych słów
ocena: 3,5
Myszor, Powaga, Makowiecki – te nazwiska mówią same za siebie. Dwaj pierwsi to członkowie Myslovitz, najważniejszego (nie bójmy się użyć tego słowa) polskiego zespołu rockowego. Ten ostatni to uczestnik pierwszej edycji polskiego Idola, obdarzony charakterystyczną, ciepłą barwą głosu. Wydaje się, że muzyczne więcej ich dzieli, niż łączy, dlatego informacja o założeniu tego nietypowego zespołu mogła zdziwić. Mnie osobiście jednak zelektryzowała. Byłem zaintrygowany kierunkiem, w jakim podąży ta trójka utalentowanych muzyków. Efekt jest niezwykle zadowalający, ale i dość zaskakujący. Współpraca zaowocowała czymś, co można określić mianem alternatywnego popu. Z jednej strony, No! No! No! stawiają na przebojowe melodie i nośne refreny, ale również okraszają je eksperymentami brzmieniowymi, takimi, jak elektronika, czy nagłe, niespodziewane gitarowe eksplozje, które nadają kompozycjom ambitnego wymiaru. Wbrew pozorom, nie wyszła z tego fuzja stylów Myslovitz i Makowieckiego, ale zupełnie nowa jakość. Nie można tu mówić o żadnym artystycznym przełomie, bo wiele zachodnich kapel gra w bardzo podobny sposób, jednak jest to muzyka niezwykle stylowa i pomysłowa. Otwierający całość PJ urzeka kunsztowną partią fortepianu, przeplataną przesterowanymi partiami gitar i tęsknym klimatem, w który wspaniale wpisuje się głos Makowieckiego (chyba nie mieliście wątpliwości, kto stanie za mikrofonem). Polska szkoła dokumentu, nawiązująca nieco do Radiohead, o tajemniczym nastroju i porażającej gitarowej eksplozji, która za każdym razem wbija w fotel, to jeszcze lepszy dowód niezwykłych zdolności kompozytorskich naszej trójki. Nie zabrakło również jednoznacznie popowego akcentu w postaci Doskonałego pomysłu. Nieco banalnie, ale zarazem przebojowo, pozytywnie i co najważniejsze - przekonująco. Nie ma mowy o żadnym pójściu w komerchę. Dziwacznie natomiast wyszło połączenie luźnego, wesołego Jak czujesz się z tym? z hałaśliwym, zupełnie niekomercyjnym Nie nadaję się do cyrku okraszonym wypowiedziami muzyków zespołu. Różnorodność stylistyczna jest potrzebna, ale w tym przypadku mamy do czynienia z artystycznym niezdecydowaniem. Na szczęście ten drobny zgrzyt (nie związany jednak z poziomem kompozycji) zostaje wynagrodzony, i to z nawiązką, dzięki zakończeniu debiutanckiego krążka No! No! No!, na który składa się alternatywny Test Voight-Kampffa, urokliwe, nieco (ale tylko nieco) coldplayowe Inaczej niż w raju i stonowane Zabrakło prostych słów. Jedną z perełek albumu jest również Wyjątek od rozsądku z doskonałymi elektronicznymi smaczkami. Trzeba przyznać, że No! No! No! to kawał porządnego, na dodatek starannie wyprodukowanego, alternatywno-popowego grania. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby Myszor, Powaga i Makowiecki nie poprzestali jedynie na tej jednej płycie, bo w Polsce brakuje inteligentnej, wysmakowanej muzyki.
Głosuj (0)
|