Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
strefa-muzyki *STREFA MUZYKI<br>Dobra Muzyka nie uznaje gatunkowych granic - blog4u.pl

STREFA MUZYKI
Dobra Muzyka nie uznaje gatunkowych granic



menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj Strefę Muzyki do Ulubionych

księga gości

  1. Zobacz Księgę Gości
  2. Wpisz się do Księgi Gości

Mój profil

INDEKS WYKONAWCÓW I ALBUMÓW (kliknij w tytuł, aby otworzyć recenzję):

A
...And You Will Know Us By The Trail Of Dead - "Source Tags & Codes"
Amos, Tori - "Scarlet's Walk"
Ashcroft, Richard - "Alone With Everybody"

C
Coldplay - "Parachutes"
Coldplay - "A Rush Of Blood To The Head"
Coldplay - "X&Y"
Coldplay - "Viva La Vida Or Death And All His Friends"
Cool Kids Of Death - "Afterparty"

D
Delphic - "Acolyte"
Depeche Mode - "Songs Of Faith And Devotion"
Depeche Mode - "Sounds Of The Universe"

E
Editors - "The Back Room"
Editors - "In This Light And On This Evening"
Embrace - "The Good Will Out"

G
Gahan, Dave - "Hourglass"
Gawliński, Robert - "Solo"
Gawliński, Robert - "Kalejdoskop"

K
Kent - "Isola"
Kings Of Leon - "Only By The Night"

L
Lekman, Jens - "Night Falls Over Kortedala"
Lenny Valentino - "Uwaga! Jedzie tramwaj"

M
M83 - "Before The Dawn Heals Us"
M83 - "Saturdays=Youth"
Madonna - "Ray Of Light"
Massive Attack - "100th Window"
Massive Attack - Heligoland
Muse - "Absolution"
Music, The - "Strength In Numbers"
Myslovitz - "Miłość w czasach popkultury"
Myslovitz - "Happiness Is Easy"

N
National, The - "High Violet"
No! No! No! - "No! No! No!"

O
Oasis - "(What's The Story) Morning Glory?"
Oasis - "Dig Out Your Soul"
Oldfield, Mike - "Tubular Bells III"

P
Pink Floyd - "Wish You Were Here"
Pink Floyd - "The Division Bell"
Placebo - "Without You I'm Nothing"
Placebo - "Black Market Music"
Placebo - "Sleeping With Ghosts"
Placebo - "Soulmates Never Die - Live In Paris 2003"
Placebo - "Meds"
Placebo - "Battle For The Sun"

Q
Queen - "Innuendo"

R
Radiohead - OK Computer
Radiohead - "Kid A"
Radiohead - "Amnesiac"
Radiohead - "In Rainbows"
Rozynek, Marcin - "Następny będziesz ty"

S
Smashing Pumpkins, The - "Adore"
Smashing Pumpkins, The - "Machina/The Machines Of God"
Smashing Pumpkins, The - "Zeitgeist"
Stone Roses, The - "The Stone Roses"
Sublim - "Summerends"
Suede - "Suede"

U
U2 - "The Joshua Tree"
U2 - "Achtung Baby"
U2 - "No Line On The Horizon"

V
Verve, The - "A Storm In Heaven"
Verve, The - "A Northern Soul"
Verve, The - "Urban Hymns"
Verve, The - "Forth"

W
Wilki - "Wilki"
Wilki - "Przedmieścia"

Z
Ziyo - "Ziyo"


INDEKS STARTERÓW (kliknij, aby otworzyć):

PLACEBO
WILKI


SKALA OCEN:

1 - beznadziejne
1,5 - bardzo słabe
2 - słabe
2,5 - średnie
3 - niezłe
3,5 - dobre
4 - bardzo dobre
4,5 - rewelacyjne
5 - wybitne


CZYM SIĘ ZAJMUJEMY?

Ogólnie: Gud Mjuzik.

Szczegółowo: Szeroko pojętym rockiem i mnóstwem innych gatunków wywodzących się z niego, czyli między innymi alternatywą, post rockiem i tak zwanym indie, a poza tym elektroniką, ambientem, chilloutem i tym, co można określić mianem "ambitnego popu".

Bzdura, Dobra Muzyka nie uznaje gatunkowych granic.

Po prostu spójrzcie na tytuły albumów, o których piszemy.

To powie Wam więcej, niż jakieś tam szufladkowanie.

Tym się zajmujemy.


WSPÓŁPRACOWNICY:

PATELKA
ulubieni wykonawcy:
Mando Diao, My Chemical Romance, Against Me!, Spoon, The Libertines, Koniec Świata, Kings Of Leon, Muse, Me First And The Gimme Gimmes

MICHCIK
ulubieni wykonawcy:
The Verve, Pink Floyd, Placebo, Mike Oldfield, Depeche Mode, Sigur Rós, U2, Myslovitz, Tori Amos, Robert Gawliński, Radiohead, Smashing Pumpkins, M83, Coldplay

mój avatar

archiwum

    2010
    czerwiec
    maj
    kwiecień
    marzec
    styczeń
    2009
    grudzień
    listopad
    sierpień
    czerwiec
    maj
    kwiecień
    marzec
    2008
    wrzesień
    sierpień
    czerwiec
    maj
    kwiecień
    marzec
    luty
    styczeń

linki

    terazrock.pl
    screenagers.pl
    porcys.com
    www.pitchfork.com
    metacritic.com/music
    newalbumreleases.net
    nowamuzyka.pl
    marazz.com

ulubieni

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 30501 osób

Powered by blog 4u

Obrońcy rock'n'rolla


Kings Of Leon
Only By The Night
2008
Closer; Crawl; Sex On Fire; Use Somebody; Manhattan; Revelry; 17; Notion; I Want You; Be Somebody; Cold Desert

ocena: 4

Pamiętam dokładnie powód, dla którego sięgnąłem po czwarty album Kings Of Leon – Sex On Fire. Kiedy zobaczyłem w MTV2 teledysk do tego numeru, wbiło mnie w fotel. Niesamowita energia i ekspresja oraz porywająca melodia (ten refren!) w połączeniu z rewelacyjnym, prawdziwie rockowym i ekspresyjnym wokalem Caleba Followilla znalazły w tym kawałku swoje najwspanialsze ujście. Miałem tylko nadzieję, że reszta piosenek z Only By The Night nie będzie wyłącznie dodatkiem do jednego hitu.
Sam początek płyty rozwiewa wszelkie wątpliwości. Closer to mroczna, hipnotyczna i nieco jazgotliwa dawka rocka na najwyższym poziomie. W śpiewie Caleba czuć tyle pasji i zaangażowania, jakby od nut, które wyśpiewuje, miało zależeć jego życie. Tak zresztą jest na całym albumie. Albumie, który stanowi przełom w twórczości Kings Of Leon. Podstawową zmianą w stosunku do wcześniejszych dokonań czwórki Followillów (rodzinna kapela) jest wygładzenie produkcji. To już nie jest tylko i wyłącznie szczeniacki jazgot, tym razem mamy do czynienia z przebojowymi, dojrzałymi kompozycjami. Rzecz jasna to nie znaczy, że zespół zaczął grać jakiegoś ugrzecznionego pop-rocka. Chodzi o to, że Kings Of Leon już nie wystrzegają się numerów, które mogłyby polubić rozgłośnie radiowe. Ktoś może powiedzieć – sprzedali się. Mi ani trochę nie przeszkadza, że grupa nieco zmieniła oblicze na rzecz bardziej przystępnego. Tym bardziej, że utwory, które znalazły się na Only By The Night biją na głowę wcześniejsze dokonania zespołu. A że przy okazji odnieśli komercyjny sukces? Czy naprawdę trzeba czynić zarzut z tego, że Kingsi chcieli w końcu zaistnieć na rynku?
Absolutnie nie, tym bardziej, że (jak już wspominałem) napisali naprawdę wyśmienite piosenki. Jedną z nich jest drugi singiel, Use Somebody (który wraz z Sex On Fire stał się naprawdę wielkim przebojem). Słuchając go, aż się nie chce wierzyć, że mamy do czynienia z zespołem amerykańskim. Na tym właśnie polega druga zmiana - czuć w muzyce Kings Of Leon brytyjski styl komponowania. Osobiście jestem tym zachwycony. Innymi godnymi polecenia punktami płyty są pełen emocji Manhattan z cudownie brzmiącymi gitarami, luźny w wyrazie Notion, balladowy, urokliwy Revelry i mocny Crawl. Nie można także zapomnieć o zamykającym całość, najdłuższym w zestawie Cold Desert. Wyciszony, nieco psychodeliczny numer z piękną ścianą gitar. Reszta dopełnia całości i idealnie wpisuje się w klimat tego niezwykle udanego krążka.
Koniunkturalizm? Nawet jeśli, ani trochę mi to nie przeszkadza. Tym bardziej, że (mimo złagodzenia brzmienia) Kings Of Leon, jako jedni z nielicznych, są obecnie ostoją prawdziwego rock'n'rolla.
Zdecydowanie jedna z najlepszych płyt zeszłego roku.
MICHCIK

2/03/2009 11:03:59 [Powrót] Wyraź opinię