Mój profil
mój avatar
archiwum
2010 czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2009 grudzień listopad sierpień czerwiec maj kwiecień marzec 2008 wrzesień sierpień czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń
linki
terazrock.pl screenagers.pl porcys.com www.pitchfork.com metacritic.com/music newalbumreleases.net nowamuzyka.pl marazz.com
ulubieni
Licznik odwiedzin
Zajrzało tutaj już 30501 osób
Powered by blog 4u |
Ciekawe oblicze popu

Marcin Rozynek
Następny będziesz ty
2004
Wszechmoc; Samotny jeździec pozaprzestrzeni; Nie pasuje; Następny będziesz ty; Człowiek-guma; Jak my; Po wieki całe; Milion ziaren; Nibyja; First Time; Wszystko na nic; Wiem co; Nick Of Time
ocena: 4
Od dłuższego czasu interesowałem się poczynaniami tego niezwykle uzdolnionego artysty, jednak dopiero niedawno zdecydowałem się sięgnąć po całą jego płytę. Warto było.
Bardzo się dziwię, że Marcin nie zyskał szerszej popularności. Bo w pełni na to zasługuje. Były członek Atmosphere swoim drugim krążkiem pokazał, jak na polski rynek, niebywałą klasę. Bo to album niezwykle urokliwy. I chyba to słowo najlepiej oddaje istotę twórczości Marcina. Bo mimo, że mamy tutaj kilka mocniejszych momentów, cała płyta jest bardzo spokojna i klimatyczna. Bardzo cieszy fakt, że w prawie wszystkie kompozycje zostały wplecione motywy elektroniczne, co wyszło wprost znakomicie. Może wysunę zbyt śmiały wniosek, ale wydaje mi się, że tworząc ten album, Marcin musiał być pod wpływem Gry Roberta Gawlińskiego. Bo ten sposób wykorzystania elektroniki na Następny będziesz ty bardzo kojarzy się z najlepszym (moim zdaniem) solowym dziełem lidera Wilków. Klimat samych piosenek też jest zresztą bardzo zbliżony. Słychać także inspirację U2, ale bynajmniej nie mam tego za złe. Tym bardziej, że Rozynek ma swój własny, bardzo łatwo rozpoznawalny styl.
Album rozpoczyna się od Wszechmocy, gdzie melodia nie jest może aż tak bardzo porywająca, ale warstwa instrumentalna robi doskonałe wrażenie. Jeszcze lepiej słucha się Samotnego jeźdźca pozaprzestrzeni, który urzeka lekkością i delikatnością. To zdecydowanie jeden z najjaśniejszych momentów całej płyty. Melodyjne Nie pasuje jest już bardziej konwencjonalne, jednak też ma w sobie to "coś". Kolejnym mocnym punktem płyty jest tytułowe Następny będziesz ty, które fantastycznie się rozwija zmierzając do wielkiego finału. Następny w kolejności Człowiek-guma też niezwykle wciąga. W ogóle, początek albumu jest chyba jego najlepszą i najbardziej wyrazistą częścią. Co nie znaczy, że dalej nie ma świetnych utworów, bo takich nie brakuje. Takich, jak chociażby Po wieki całe czy Milion ziaren. Reszta też nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Cieszy fakt, że Marin próbuje sił także po angielsku, czego wynikiem jest powolne, ascetyczne First Time oraz Nick Of Time – bonusowy utwór nagrany z myślą o Eurowizji. Wychodzi mu to co najmniej nieźle.
Zapomniałem dodać, że całość jest naprawdę świetnie zaśpiewana. Niewielu współczesnych polskich wokalistów jest w stanie dorównać Marcinowi. Ale to żadna nowość dla tych, którzy wcześniej zetknęli się z jego twórczością.
Może nie jest to dzieło wiekopomne, ale na pewno godne polecenia. Tym bardziej, że nawet po wielu przesłuchaniach nie ma prawa się znudzić. Jestem naprawdę pod wrażeniem tej płyty. Następny będziesz Ty. MICHCIK
| || Rozyn ||
|
| Sprzedał się w Radiach Zet. To zadecydowało |
|| brak www || data: 5/02/2008 00:01:25
aaaa29.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.4.0.29
|
|